Lista uczniów przyjętych do klasy pierwszej znajduje się w sekretariacie szkoły.
W związku ze zmieniającą się liczbą uczniów ostateczny podział na klasy nastąpi w dniu 30 sierpnia o godzinie 17:00.

Wywiad z absolwentką szkoły- Weroniką Sową •PDF• •Drukuj• •Email•
•Wpisany przez Dorota Jargiło•   
••czwartek•, 12 •czerwca• 2014 10:41•

 

ZACZĘŁO SIĘ OD MAŁEGO HOBBY

Od czego zaczęła się Twoja pasja do języka i kultury francuskiej?

Weronika Sowa: Nie potrafię odpowiedzieć, od czego zaczęła się moja pasja  - po prostu od zawsze podobał mi się język francuski i odkąd pamiętam chciałam się go uczyć. Moi rodzice myśleli, że to zwykła fanaberia, która minie jak wszystkie inne zachcianki, jednak w moim przypadku się to nie sprawdziło, a wręcz przeciwnie - z każdym dniem moje zainteresowanie Francją i językiem francuskim stawało się coraz silniejsze, do tego stopnia, że dziś, w ramach MISH* studiuję romanistykę.

W jakich konkursach uczestniczyłaś?

W.S.: Pierwszym konkursem, w jakim wzięłam udział, był konkurs przedmiotowy z języka francuskiego (byłam wtedy w drugiej klasie gimnazjum). Również w tym samym roku, razem z dwoma kolegami reprezentowaliśmy szkołę w konkursie wiedzy o Francji w „Alliance Francaise” w Lublinie. W liceum, natomiast, wzięłam udział w olimpiadzie z języka francuskiego oraz w konkursie recytacji poezji i prozy frankofońskiej.


Czy korzystałaś z dodatkowych lekcji języka francuskiego?

W.S.: Tak, korzystałam. Przez kilka lat chodziłam na korepetycje, natomiast w pierwszej klasie liceum uczestniczyłam w ogólnoszkolnym projekcie, który przewidywał, między innymi, intensywną naukę języków obcych, w tym również francuskiego.

W jaki sposób realizowałaś swoje hobby?

W.S.: Na wiele sposobów, ponieważ, jako prawdziwa frankofilka, traktowałam (i nadal traktuję) wszystko związane z Francją i językiem francuskim jako coś wyjątkowego. To dlatego bez przerwy słucham francuskich piosenek, w wolnych chwilach oglądam francuskie filmy i musicale, a kiedy tylko nadarzy się taka okazja, kupuję i kolekcjonuję francuskie książki i czasopisma, z zamiarem przeczytania ich kiedyś w oryginalnej wersji. Zresztą, dotyczy to nie tylko książek - w moim pokoju stoi niewielkie czerwone pudło, a w nim pełno francuskich skarbów -  pocztówki, gazety, ulotki, bilety z muzeów, opakowania po francuskich produktach, a nawet zwyczajne paragony - wszystko to zgromadzone w czasie moich podróży do Francji i starannie zabezpieczone przed  uszkodzeniem i zapomnieniem.

Który konkurs uważasz za największy sukces?

W.S.: Myślę, że największym sukcesem okazała się dla mnie olimpiada z języka francuskiego - to ona przyniosła mi najwięcej radości (w ogóle nie spodziewałam się sukcesu, a tymczasem zajęłam czwarte miejsce), a przy okazji także dodatkowe profity w postaci nagrody- wycieczki do Marsylii oraz zwolnienia z matury z języka francuskiego.

W jaki sposób patrzysz dzisiaj jako studentka Uniwersytetu Warszawskiego na swoje hobby?

W.S.: Jako studentka UW mogę powiedzieć, że moje hobby ma się bardzo dobrze i że właściwie dopiero teraz może być w pełni realizowane. Nareszcie mam nieustanny kontakt z językiem francuskim, a moja pasja jest już nie tylko sposobem spędzania wolnego czasu, ale także i przede wszystkim przedmiotem studiów.

Jaka jest Twoja recepta na sukces?

W.S.: Sądzę, że nie ma jednej recepty na sukces - to kwestia bardzo indywidualna i zależna od wielu czynników, czasem także takich, na które nie mamy żadnego wpływu. Niemniej jednak, istnieją pewne generalne zasady, które można zastosować w każdej sytuacji. Przede wszystkim, należy postawić sobie cel i uwierzyć, że jego osiągnięcie jest możliwe, pomimo wszelkich przeszkód i trudności. Ważne jest także, aby wytrwać w postanowieniu - czasem na sukces trzeba trochę poczekać, ale jeśli się już go doczeka, to jest to naprawdę niezwykłe przeżycie!

Wywiad przeprowadziła Julia Zezulińska kl. VI f


*MISH - Międzywydziałowe Indywidualne Studia Humanistyczne na Uniwersytecie Warszawskim

•Poprawiony: ••czwartek•, 12 •czerwca• 2014 12:39••